Obudziłam się jak co dzień. Była 7:30. Ubrałam się, zrobiłam lekki wiosenny makijaż, po czym zostałam zawołana na śniadanie. Zchodząc po schodach poszłam po moją siostrzenicę. Cichutko zapukałam do drzwi. Słysząc cichutki, dziewczęcy głosik weszłam do jej pokoju i poszłyśmy razem na śniadanie, usiadłyśmy koło siebie.
- Dzieńdobry!- Powiedziałam wesołym głosikiem, po czym wszyscy odpowiedzieli mi chórem
- Angie musimy porozmawiać po śniadaniu, przyjdź do mnie do gabinetu- Powiedział pan domu.
Po skończonym śniadaniu poszłam do gabinetu szwagra.
-Siadaj Angie- po czym pokazał mi wzrokiem miejsce na kanapie- przejdę do rzeczy... A więc tak, może nie znamy się długo i mimo że jestem twoim szwagrem ale...
Wstał podszedł do mnie wyciągną dłoń i poprosił żebym wstała. Zrobiłam to co mi kazał.
- Ja... Ja cię KOCHAM tak KOCHAM CIĘ-mówiąc to złapał mnie w talii, moje ręce spoczywały na jego umięśnionej klatce piersiowej. Nie wiedziałam że German jest tak napakowany. Zbliżył swoją twarz do mojej po czym delikatnie muskał moje usta. Ja oddałam ten pocałunek z wielką przyjemnością. Niestety gdy trwaliśmy tak dobre dwie minuty drzwi do jego biura otworzyły się. Natychmiast od siebie odskoczyliśmy jak poparzeni. Za drzwiami stała Violetta, Olga i Ramallo. Rozzłoszczony German zaczął prawić im kazania
- ... i między innymi dlatego puka się do drzwi zrozumiano?- wszyscy przytaknęliśmy głowami. Wychodząc Violetta zadała mi pytanie
- Angie czy ty i tata jesteście razem? Bardzo bym tego chciała i chciała bym też mieć brata albo siostrę...-przerwałam jej
- Violu STOP nie wyjaśniliśmy sobię tego czy jesteśmy parą, a co do rodzeństwa masz jeszcze sporo czasu, tak? A teraz powiedz mi która godzina?
- W pół do dziewiątej
- No to chyba pora abyś poszła już spać. Dobranoc!- moja siostrzenica zniknęła na schodach i weszła do swojego pokoju.
- Angie chodź jeszcze na chwilę do mojego gabinetu! - powiedział German
Zrobiłam tak jak mi kazano. Nagle ktoś objął mnie w pasie. Już wiedziałam, że to nie kto inny jak mój szwagier. Odwrócił moją twarz do swojej i chciał mnie pocałować, ale ja mu przerwałam gdy spojrzałam w jego czekoladowe tęczówki zatonęłam. Bardzo pragnęłam mu powiedzieć, że go kocham. Zbliżyłam się do jego twarzy łapiąc go za policzki musnęłam jego usta. Błyskawicznie się oderwałam lecz on znowu mnie przyciągał...
------------------------------------------------------------------------------------------------
No i jest pierwszy rozdział!! Proszę komentujcie!!
Jej
OdpowiedzUsuń